Bezimienni - Bezimienny Portal Metamuzyczny
Strona główna arrow Artykuły arrow Hymn żeglarzy kończy 10 lat...
Hymn żeglarzy kończy 10 lat... Email

By Andrzej Wojaczek, on 23-12-2007 18:01


Było grudniowe przedpołudnie, szare, spowite mgłą, tonące w aurze sypiącego leniwie śniegu. Siedziałem przy stole w swoim pokoju, na kolanach trzymając starego Defila. Przed sobą rozłożyłem płachtę czystego papieru. Niespiesznie tykał zegar pradziadka, odmierzał dni do moich siedemnastych urodzin. Był rok 1997.

Bezimienni żeglowali wówczas już czwarty rok. Mieliśmy na koncie debiutancką autorską kasetę, pudło amatorskich nagrań i naprawdę trudną do policzenia ilość zagranych koncertów. Na próbach ogrywaliśmy materiał z myślą o drugim albumie. Przeżywaliśmy prawdziwy, zmasowany wylew pomysłów; kompozytorsko i tekściarsko uaktywnili się prawie wszyscy, włączając w to menadżera, przyjaciół i rodziców (!). Sypaliśmy pomysłami jak z przysłowiowego rękawa. Wiatr dął w żagle, pchając łódź ku świetlanej przyszłości…

Materiał mający wypełnić przyszłoroczne Przebudzenie był najbardziej eklektycznym w dorobku zespołu. Rockowe petardy sąsiadowały z sennymi pościelówami, poezja śpiewana ocierała się o rozbujane reggae; eksperymentowaliśmy z rytmami techno, czerpaliśmy z dokonań piosenki francuskiej, nie zapominając o naszym ukochanym country. I choć różnorodność przyprawiała o zawrót głowy, czuliśmy, że brakuje nam piosenki na miarę Drogi do domu – zamykającego poprzedni album, podniosłego, wyróżniającego się utworu.

Riff, który dał podstawę Łodzi pojawił się jakiś czas wcześniej. Jego powstaniu nie towarzyszyło żadne trzęsienie ziemi; ot, któregoś dnia spod palców wyszła niczym niewyróżniająca się smutna, gitarowa zagrywka; jedna z wielu. Kołatała się jednak uparcie gdzieś w głowie, rozbrzmiewała, rezonowała, by w przywołane wyżej grudniowe przedpołudnie eksplodować prawdziwym muzycznym objawieniem.

Czasem dziwne mam wrażenie, że nikt nie rozumie mnie,
Może to tylko złudzenie,
być może jednak – nie…

Bezimienna kariera obfitowała w blasku ale także w cienie. Byliśmy wówczas nastolatkami, uczęszczającymi do szkoły średniej. Sturm und Drang, prawdziwy okres burzy i naporu. Młodości dodaj nam skrzydeł! Za ideały dalibyśmy się pokroić, krew buzowała w żyłach jak woda w kociołku. Tacy byliśmy jeszcze wczoraj… I o ile rodzina, znajomi i przyjaciele wspierali nas w wysiłkach, nie mogło zabraknąć „ciemnej strony” – „dobrodziejów”, którym nasze sukcesy sprawiały cierpienia. Kąśliwe uwagi puszcza się zwykle mimo uszu. Mają one jednak tę niedobrą właściwość, iż zapuszczają w sercu głębokie korzenie, sącząc jad. Nie mogłem pozostać na nie obojętny. E-moll, szybki D-dur i niezawodny C-dur, uzupełnione instrumentalną zagrywką i sugestywnym tekstem złożyły się na – w moim przekonaniu – dzieło życia, prawdziwe – jak donosiły media – opus magnum wydanego w 1998 roku Przebudzenia.

Łódź nie od razu została pomyślana jako trylogia. Dopiero sukces piosenki uświadomił nam jej faktyczne znaczenie. Oto wyśpiewaliśmy swoistą deklarację nieprzemijalności, rotę wierności ideałom, przekonaniom.

I choć minie nie wiadomo ile dni
My będziemy tacy sami jak przed laty…
Nowa przyszłość, nowe sny,
Inne życie, ale my
wciąż będziemy łowić dźwięki, goniąc echo słów…

Rok 2007 dobiega końca. Nasza łajba płynie już czternaście lat, hymn żeglarzy obchodzi dziesiąte urodziny. Za nami morze nut, ocean myśli i niewyśniony sen, który wciąż śni się… Bezimienni kończą prace nad swoją piątą płytą. Jej przyszłoroczna premiera przyniesie ze sobą drugą część marynistycznej trylogii – ostatnia jej część – da Bóg – powstanie za kolejne dziesięć lat. 1997 – 2007 – 2017. Wchodzący w życie nieopierzeni nastolatkowie – smakujący dorosłość młodzi ludzie i prawdziwi koneserzy wieku średniego…

Co przyszłość niesie?
Wie o tym tylko Bóg…
Gdzie nas poniesie
Krucha życia łódź?

 


   

Users' Comments  
 

Average user rating

 


Dodaj komentarz
Imię
E-mail
Tytuł  
 
Comment
 
Available characters: 600
   Notify me of follow-up comments
   
   

Brak komentarzy...



mXcomment 1.0.4 © 2007-2012 - visualclinic.fr
License Creative Commons - Some rights reserved
Oceny: / 3
KiepskiBardzo dobry 
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »